"Kupię okazyjnie chwilę milczenia". Strona: 1

"Kupię okazyjnie chwilę milczenia" Dodano: 2011-09-15 20:38

Ło matko:D Ja trafiam na takich bardzo często, w sumie to mam z nimi do czynienia codziennie. Czasem nie słucham i tego nie kryje, czasem staram się udawać, że słucham, albo o zgrozo, że mnie to interesuje:D Wysoce drażniący jest fakt, że im to w sumie obojętne, byle nie przerywać i nie zmieniać tematu. Takie osoby sprawiają, że nie mam chęci rozmawiać o niczym, bo wiem, że każdy nowo zaczęty temat skończy się słowotokiem(i to zwykle kompletnie bezsensownym).

Mnie osobiście drażni też to, że ludzie mają do mnie pretensje, iż czasem wolę pomilczeć, tak po prostu:)



Dodano: 2011-09-15 20:48

Alfa najwyraźniej masz dar do słuchania i przekonujesz swoim sposobem "rozmowy" potencjalnego "słuchacza",ze cie interesuje to co ma do powiedzenia :) Ja osobiście nie mam problemów z gadułami mam wrodzony dar ucinania rozmów co nie zawsze jest mile widziane,ale mam przynajmniej ...spokój :)



Dodano: 2011-09-15 20:57 Zmieniono: 2011-09-15 20:59

Tak, wychodzę z założenia, że rozmówców należy słuchać. Czasem wymaga to wysiłku, jednak staram się też pilnować, by nie przerywać komuś wypowiedzi i wysłuchać do końca.

W sytuacji przygniatającego monologu jest to zwykle misja samobójcza.

Jednak - uczę się.

Coraz częściej w takich sytuacjach w końcu przerywam "grzecznie acz stanowczo" (taką mam nadzieję) i przestałam się przejmować, jak poczuje się gadacz , czego kiedyś nie umiałam zrobić.

Po prostu mój poziom irytacji rośnie i przestałam uszczęśliwiać innych kosztem siebie. Przestaję mieć skrupuły kiedy widzę, że ktoś ich nie ma wobec mnie.



Dodano: 2011-09-15 21:06

No i brawo :)! Ja już nauczyłam sie nie byc uprzejma na siłę.Tylko nie wiem czy miejscami nie poszłam w bardziej brutalne tory.Nie przeszkadza mi to... Szkoda mi czasu i własnego zdrowia na "pierdy" Słucham tego kogo mam ochotę posłuchac.



Dodano: 2011-09-15 21:43 Zmieniono: 2011-09-15 21:43

bibunia napisał(a):
No i brawo :)! Ja już nauczyłam sie nie byc uprzejma na siłę.Tylko nie wiem czy miejscami nie poszłam w bardziej brutalne tory.Nie przeszkadza mi to... Szkoda mi czasu i własnego zdrowia na "pierdy" Słucham tego kogo mam ochotę posłuchac.


Uprzejmość na siłę jest strasznie męcząca zwłąszcza gdy widzisz że ktoś to robi nie szczerze, ale tylko i wyłącznie dla dobrych manier ; p



Dodano: 2011-09-15 22:02 Zmieniono: 2011-09-15 22:02

Hmm...

czy ktoś może mnie objaśnić, co to jest "uprzejmość na siłę"? Czym się różni uprzejmość od uprzejmości na siłę? Może jakieś doprecyzowanie? Jakaś definicja? Przykłady?



Dodano: 2011-09-16 07:34

Trzeba czekać, aż gaduła zapali papierosa. Albo trzeba go poczęstować. Zaciągając się (lub starając), będzie ta krótka przerwa na wtrącenie swojego zdania. A jak nie pali to jest problem



Dodano: 2011-09-16 08:20

Alpha-Sco napisał(a):
Hmm...

czy ktoś może mnie objaśnić, co to jest "uprzejmość na siłę"? Czym się różni uprzejmość od uprzejmości na siłę? Może jakieś doprecyzowanie? Jakaś definicja? Przykłady?
Jak dla mnie uprzejmośc tyczy sie tylko "chwilowych" sytuacji..np.w sklepie,w pracy "u cioci na imieninach" :) A gdy juz ktoś nas próbuje "namówic" na "rozmowe" a my 1.nie mamy czau lub 2. nie mamy ochoty z dana osobą rozmawiac, a mimo to udajemy ,ze jesteśmy zainteresowani to wówczas jest "uprzejmosc" na siłę.Wtedy pomyśl sobie co robisz w wsytuacjach,kiedy rzeczywiscie nie masz czasu i sprawa załatwiona :)Zawsze jesteśmy w biegu,przecież tyle rzeczy spraw jest do załatwienia zwłaszcza,ze jesteś kobietą



Dodano: 2011-09-17 18:14

==> Masterdeath, niecierpliwie czekam na Twoje objaśnienie

A czy zgadzacie się, że ludzie nadmiernie gadatliwi to narcystyczni egoiści czy macie na ten temat inne zdanie? Jeśli zastanowicie się nad charakterem tych gadaczy, których osobiście znacie/znaliście?



Dodano: 2011-09-17 18:33

narcystyczni egoiści zapewne, ale sądzę, iż obok nich - wśród tych co zalewają innych nawałnicą zdań, są też tacy, którzy właśnie 'monologicznym trajlaniem' leczą kompleksy i głupotę

:)


'trwający chaos poczeka, posłuchaj jak noc szepta'


Dodano: 2011-09-17 18:54

Jeśli gadaja bez sensu tylko po to żeby gadac (tak pisałaś) to może to jakis sposób na "zaistnienie" dla nich..Nie wiem cieżko mi określic takich ludzi...Jedna osoba ,która znam z tych "nie do poskromienia" trajkocze ,aby udowodnic chyba,ze wie wszystko co sie dzieje w okolicy,bo niestety są to zazwyczaj plotki,którymi ja niestety raczej sie nie interesuje,wiec jestem raczej mało wdziecznym słuchaczem :)



Dodano: 2011-09-17 19:10

Alpha-Sco napisał(a):
==> Masterdeath, niecierpliwie czekam na Twoje objaśnienie

A czy zgadzacie się, że ludzie nadmiernie gadatliwi to narcystyczni egoiści czy macie na ten temat inne zdanie? Jeśli zastanowicie się nad charakterem tych gadaczy, których osobiście znacie/znaliście?


Uprzejmość na siłe = lizanie dupy - w pracy, w stosunkach koleżenskich itp - czyli jest to MASKA człowieka - udajemy miłych żeby coś osiągnąć, kłaniamy się w pas z pobudek egoistycznych - jesteśmy tak naprawdę cyniczni wtedy- naprawdę mało ludzi jest kulturalnych samych przez się - większość udaje bo musi zakładać maske...



Dodano: 2011-09-17 19:19

Dosyc brutalnie napisane z tym "lizaniem dupy",ale coś w tym jest .Myśle,ze osoby,które "cierpliwie wysłuchują " gaduł nie do konca traktują to jako lizanie czegokolwiek,chyba prędzej ran na własnej duszy :).Ale jest w tym niepotrzebna uprzejmośc,dlatego jestem za tym aby jednak rozmawiac ...a nie na siłę wysłuchiwac "tępych" monologów.



Dodano: 2011-09-17 19:23 Zmieniono: 2011-09-17 19:25

bibunia napisał(a):
Dosyc brutalnie napisane z tym "lizaniem dupy",ale coś w tym jest .Myśle,ze osoby,które "cierpliwie wysłuchują " gaduł nie do konca traktują to jako lizanie czegokolwiek,chyba prędzej ran na własnej duszy :).Ale jest w tym niepotrzebna uprzejmośc,dlatego jestem za tym aby jednak rozmawiac ...a nie na siłę wysłuchiwac "tępych" monologów.


Uprzejmość to nie tylko rozmowa ale też zachowanie... Dlatego moja wypowiedź dotyczyłą troche szerszej kwestii niż dany blog



Dodano: 2011-09-17 19:33

Mowa werbalna i niewrbalna są niemal nierozłączne ,więc jedno ciagnie drugie



Dodano: 2011-09-17 19:42 Zmieniono: 2011-09-17 19:43

bibunia napisał(a):
Mowa werbalna i niewrbalna są niemal nierozłączne ,więc jedno ciagnie drugie


Nieźle bibuś...



Dodano: 2011-09-17 20:35

Zgadzam się z tym faktycznie,że istnieją osoby,które nie potrafią skończyć,nie dając dojść innym do głosu. Takich ludzi należy ignorować.



Dodano: 2011-09-17 20:38

Dokładnie...:) Dyplomacja w takich przypadkach przyda sie ,ale czasem trzeba sięgnac po cieższy kaliber... graniczący z "prostactwem",poniewaz tacy ludzie zazwyczaj w takim rejonie się obracają...:)



Dodano: 2011-09-18 19:47 Zmieniono: 2011-09-18 19:54

Masterdeath napisał(a):
[quote:3be51d1c04="Alpha-Sco"]==> Masterdeath, niecierpliwie czekam na Twoje objaśnienie

A czy zgadzacie się, że ludzie nadmiernie gadatliwi to narcystyczni egoiści czy macie na ten temat inne zdanie? Jeśli zastanowicie się nad charakterem tych gadaczy, których osobiście znacie/znaliście?


Uprzejmość na siłe = lizanie dupy - w pracy, w stosunkach koleżenskich itp - czyli jest to MASKA człowieka - udajemy miłych żeby coś osiągnąć, kłaniamy się w pas z pobudek egoistycznych - jesteśmy tak naprawdę cyniczni wtedy- naprawdę mało ludzi jest kulturalnych samych przez się - większość udaje bo musi zakładać maske...[/quote:3be51d1c04]

Uprzejmość to nie wazeliniarstwo, to zupełnie różne kwestie. Nie bardzo rozumiem pojęcie "na siłę". Na siłę dla kogo? Wazeliniarstwo to nie uprzejmość, to wiem na pewno. Poza tym wazeliniarstwo ma jakiś wymierny cel a uprzejmość - nie.

Z drugiej strony - czym jest uprzejmość?

Trudno mi to zdefiniować - to postępowanie mające na celu wzgląd na innych, pewną życzliwość. Ale ona nie zawsze wynika "sama przez się". Sam przez się rodzi się egoizm i własna wygoda, bo do tego nasz rozum i organizm dąży tak naprawdę - do zadbania o samego siebie. To jest nasza pierwotna natura.

Uprzejmość wynika z kultury a ta w dużej mierze (chociaż nie mówię, że całkowicie) wynika z wyuczenia się pewnych zachowań, zwracania uwagi na potrzeby ludzi, z którymi mamy do czynienia. Więc można powiedzieć, że jest sztuczna, że jest pewną maską. Tylko - czy to źle? Nie puszczanie bąków w towarzystwie też jest uprzejmością i niewiele osób zapewne chciałoby zrezygnować z tej "maski", nawet jeśli tak chwali "naturalność".

Przykład: Nie zawsze mam ochotę wstać z siedzenia w tramwaju i spędzić dalszą drogę na nogach, jednak mobilizuję się i ustępuję starszej osobie. Czyli - ignoruję swoją naturalną potrzebę wypoczynku i działam w sposób sztuczny, z uśmiechem proponując starszej osobie miejsce. Podkreślam, że z uśmiechem, bo gdybym to zrobiła patrząc na człowieka wilkiem zła, że ustępuję miejsca, to mogłabym sobie w buty wsadzić taką "uprzejmość", skoro więcej w tym przykrości dla drugiej osoby.

Inny przykład: znam człowieka, który uważa uprzejmość za hipokryzję. Spotyka się z ogólną niechęcią, której źródła nie rozumie. Nie rozumie, że zamiast powiedzieć teściowej "Mamusi smażone pierogi są obrzydliwe i nie zjadliwe", można powiedzieć: "Gotowane pierogi są jednak bardziej w moim guście". Czy byłaby w tym hipokryzja? Wazeliniarstwo? Uważam, że nie - tylko zwykła uprzejmość i wzgląd na innych. Czasem mi go żal, bo myślę, że jednak jest samotny i czuje się pokrzywdzony tym, że ludzie się od niego odwracają.

Owszem, da się żyć bez uprzejmości. Tylko po co?

Komu przyjemnie jest mieć do czynienia z chamem?

Natomiast przesada w każdej sytuacji jest zła, więc nie można poświęcać siebie dla innych, chyba że jest to czyimś życiowym celem.



Dodano: 2011-09-18 19:56

Alfa to wszystko co napisałaś nie jest czymś złym.Jak dla mnie to też zupełnie normane zachowanie,ale odpisywaliśmy na temat gadulstwa,a w tym temacie juz nie trzeba uprzejmości..Dlatego myślę,ze wysłuchiwanie kogoś wbrew własnej woli to niepotrzebna fatyga,którą mozna nieuprzejmie uciac.



Dodano: 2011-09-18 20:06

Mój dobry przyjaciel mawiał " jeżeli nie potrafisz ulepszyć ciszy, to lepiej zamilcz na wieki” ... Trafne i mądre.



Dodano: 2011-09-18 20:30

bibunia napisał(a):
Alfa to wszystko co napisałaś nie jest czymś złym.Jak dla mnie to też zupełnie normane zachowanie,ale odpisywaliśmy na temat gadulstwa,


Nie, Masterdeath pisał o uprzejmości w pracy i stosunkach koleżeńskich, kłanianiu się w pas i lizusostwie, nie tylko o gadulstwie.

bibunia napisał(a):
a w tym temacie juz nie trzeba uprzejmości..Dlatego myślę,ze wysłuchiwanie kogoś wbrew własnej woli to niepotrzebna fatyga,którą mozna nieuprzejmie uciac.


Można ją też uciąć uprzejmie.



Dodano: 2011-09-18 20:57

Można i jeśli jest taka mozliwosc to nie stronie od uprzejmego ucinania sprawy :) Ale sama pisałaś o kimś od kogo nie sposób sie wykręcic wtedy chyba na nic Ci uprzejmości:) Ja z kolei nie cierpie plotkowania(zwłaszcza w pracy) i kiedy ktoś zaczyna nadawac w tym kierunku włącza mi sie po prostu agresor(nie potrafie wtedy byc uprzejma),ucinam to mniej kulturalnie w odbiorze...nikt nie lubi byc zbywany jak ma do powiedzenia takie newsy :) eh..



Dodano: 2011-09-18 23:41

Gadatliwość nie oznacza tylko plotkowania.

Są sytuacje, kiedy nie zna się jeszcze osoby, która okazuje się być gadaczem. I z każdym kolejnym spotkaniem i taką sesją coraz szybciej ucinasz rozmowę. Proste.

Są dwie sytuacje, gdy sprawa jest trudna. Raz - gdy nie znasz jeszcze osoby i nie wiesz, w co się pakujesz zaczynając rozmowę. Ale szybko się dowiadujesz i wiesz następnym razem, czego się spodziewać, więc szybko załatwiasz sprawę. Druga i gorsza - gdy ktoś taki jest np. w twojej rodzinie - to już nie jest takie proste :/



Dodano: 2011-09-18 23:49

Ja mam jeden niezawodny sposób na takich ludzi...przy następnym spotkaniu gadam więcej od nich...zawsze działa hehe.



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło